czwartek, 15 marca 2012

Czapeczki

Gdy Syn nie chciał jeszcze wyjść z Brzucha, a Mama się niecierpliwiła, postanowiła zrobić Mu na powitanie szalik i czapkę. Tak powstała pierwsza czapka:





Okazała się źle układającą się czapką (zsuwa się do góry).


Ujżałam jednak na Facebook'u tę oto śliczną :


Następnego dnia miałam w ręku szarą włóczkę i odpowiednie szydełko.
Po kilku próbach powstał ten oto cud :




Jednak było mi mało :)


No i po tygodniu pracy powstał Krasnal:



Historia jest piękna... Jednak koniec jest smutny, jeśli nie tragiczny... Adaś dostał na nie uczulenie i nie może w nich chodzić... Ech, bywa i tak.


Ale, za to wczoraj nasz kolega Kubuś dostał swoją szarą czapeczkę, oto jak wygląda odrobinę starszy dzieciak w takim małym cudzie :




wtorek, 13 marca 2012

Wszystko ma swój początek...

Moje zafascynowanie robótkami jest stosunkowo młode... Będąc w ciąży musiałam siedzieć w domku i czymś się zająć. Wymyśliłam, że będę robić biżuterię, ale że koraliki w sumie drogie na większą skalę, więc wzięłam do ręki szydełko postanowiłam nauczyć się go obsługiwać :) tak się zaczęło, a teraz uczę się dalej.

Oto moje pierwsze dzieło, datowane chyba na sierpień 2011 :D